Posty

Sedlaczek Urban Art Gallery

Obraz
Szare, surowe, betonowe podpory Trasy Łazienkowskiej stały się kolejną miejską galerią sztuki ulicznej, miejscem przechodzenia warszawskich grafficiarzy na legalną stronę sztuki. Znajdujące się na Powiślu rondo Stanisława Sedlaczka jest skrzyżowaniem ulic Łazienkowskiej, Myśliwieckiej i Rozbrat. Powstało w latach 70 XX wieku, pod czas budowy Trasy Łazienkowskiej. Umieszczone tam filary oprócz swojej funkcji architektonicznej, od jakiegoś czasu są nośnikiem feerii barwnych murali, które można oglądać za darmo w swojego rodzaju salonie sztuki, jaki tam powstał w ramach Street Art Doping. Patron ronda Patronem ronda jest Stanisław Sedlaczek (1892-1941), harcmistrz RP, jeden z organizatorów ZHP, w latach 1919-1931 jego naczelnik. Redaktor czasopism harcerskich: „Skaut”, „Młodzież”, „Harcerz”, „Harcmistrz”, „Zagończyk”. Organizator kursów harcmistrzowskich, tłumacz i wydawca książek harcerskich, twórca statutu, regulaminu i programu pracy harcerskiej. Od września 1939 roku b...

Małe, słodkie grzeszki

Obraz
Ciasteczka marchewkowo-bananowe Pyszne, zdrowe ciasteczka, których głównym składnikiem jest marchewka i banan. Nie zawierają glutenu, nabiału, jajek. SKŁADNIKI: 4 średnie marchewki 3 dojrzałe banany ¼ szklanki mąki kokosowej ¼ mąki ziemniaczanej (można zastąpić z tapioki) ½ szklanki oleju kokosowego Szczypta soli ½ łyżeczki sody Opcjonalnie: garść rodzynek lub pokrojonych daktyli, suszonych śliwek PRZYGOTOWANIE: Marchewkę ścieram na tarce o małych oczkach, banana rozgniatam widelcem, olej rozpuszczam. Wszystkie składniki mieszam mikserem. Lepię w rękach małe kulki i rozpłaszczam na kształt ciasteczka. Piekę w piekarniku nagrzanym do 180°C około 20 minut. Z tej ilości wychodzi około 30 ciasteczek. Ciasteczka bananowo­-kokosowe Tylko dwa składniki, zdecydowanie lepiej smakują, niż wyglądają. SKŁADNIKI: 2 dojrzałe banany 1,5 szklanki wiórków kokosowych PRZYGOTOWANIE: Składniki mieszam blenderem. Ręcznie formujemy małe ciasteczka. Piekę 20-30 min...

Zebra na kwarantannie

Obraz
Jestem osobą chorą przewlekle, moja odporność jest osłabiona, co oznacza dla mnie obecna sytuacja związana z koronawirusem? Kwarantanna. Dobrowolnie pozostaję w domu, mimo że nie jestem chora, zarażona koronawirusem i oby tak pozostało. Dla mnie to nie pierwszy raz, gdy rozsądek podpowiada siedź na tyłku. Zaostrzenie się objawów choroby skłoniło mnie do wprowadzenia wielu zmian w moim życiu i pokochaniu moich 20 metrów kwadratowych, a łóżko stało się najwierniejszym przyjacielem. Odporność Od dziecka miałam słabą odporność. Mój organizm nie radził sobie w walce z patogenami. Sprowadzane z zagranicy szczepionki, witaminy, modyfikowanie diety nic nie pomagało. Bywały lata, gdy więcej dni spędzałam w łóżku niż w szkole. Już wtedy doświadczałam izolacji od rówieśników, od normalnego życia. Tym bardziej że nie było wtedy tylu możliwości komunikacji wirtualnej. W zasadzie nie wszyscy mieli telefon. W wieku dojrzewania trochę się unormowało i już nie przyciągałam jak magnes w...

Słodkie śniadania – naleśniki, placuszki, omlety

Obraz
Jestem łakomczuchem, lubię słodkości, ale niestety nie bardzo mogę je jeść. Szczególnie na cenzurowanym są słodycze ze sklepu, pełne szkodliwych dla mnie substancji. Jestem też na bakier z glutenem, cukrem czy drożdżami, dlatego sięgam po mąki bezglutenowe, a nawet  bezzbożowe , słodzę w mniej konwencjonalny sposób np. bananem czy syropami kokosowym, klonowym, daktylowym. Wiadomo, w życiu kobiety są takie dni, że bez słodkiego ani rusz. Do tego dochodzi moja i Mamy tradycja niedzielnych śniadań, gdy w końcu był czas na zrobienie i celebrowanie czegoś dobrego, czegoś słodkiego. Z dzieciństwa pamiętam naleśniki i wszelkiego rodzaju placuszki, których ja sama przygotowanie opanowałam już w wieku 12 lat. W zasadzie od dziecka bardzo lubiłam wypróbowywać różne przepisy, modyfikować je, jednym słowem eksperymentować w kuchni. To stwarza trochę problemów, bo często gotuję „na oko” i trudno mi podać później dokładny przepis. W kuchni cenię sobie najbardziej swobodę działania. Dlatego ...

Rozglądaj się, czytaj, myśl… Na tropie słów w wielkim mieście

Obraz
Spacerując czy goniąc za codziennymi sprawami po szarych trotuarach stolicy, spotykałam w różnych miejscach intrygujące sentencje. Umieszczone na płytach chodnikowych, murach w postaci niedużych napisów wykonanych spayem za pomocą szablonu lub olbrzymich murali zajmujących całe ściany budynku. Wszystkie z podpisem Loejse.  Byłam zaintrygowana. Ciekawe, frapujące, zaskakujące hasła, niejednoznaczne słowa pobudzające wyobraźnie, podpisane przez tajemniczą postać. Kim jest Loesje? Skąd to zamiłowanie do takiej zabawy słowami? Jak to bywa w pędzie życia codziennego, przytłoczona prozą tegoż życia, nigdy nie sprawdziłam, cóż to za tajemniczy myśliciel umieszcza swe wynurzenia w przestrzeni publicznej. Do rozwiania tajemnicy przyczynił się zupełny przypadek. Na FB znalazłam informację o warsztatach kreatywnego pisania Loesje . Zaintrygowana poczytałam o tej inicjatywie i wybrałam się na warsztaty. Na warsztatach odbyły się profesjonalne zabawy słowem, a ja odkryłam tajemnicę i...