Posty

Międzynarodowy Dzień Tańca – 29.04

Obraz
„Nietzsche powiedział, że czasem dochodzimy do momentu, w którym robi się tak źle, że można uczynić tylko jedno z dwojga – śmiać się albo oszaleć. Dzisiaj trzecią możliwością jest taniec”. autor JR Artist ,  foto @Streetartnews foto #Daniel Weintraub #Rom Levy,  źródło  @Amsterdam Street Art

Wesołego „Alleluja”!

Obraz
Święto Wielkiej Nocy to niezwykły czas otuchy i nadziei, czas odradzania się wiary w siłę Chrystusa i w siłę człowieka. Życzę Wam, aby te Święta przyniosły bezkresne morze radości, pokój i harmonię oraz wzajemną życzliwość. By stały się źródłem wzmacniania ducha. Życzę dużo zdrowia dla Was i waszych Bliskich, serdecznych spotkań w gronie rodziny i przyjaciół, oraz by nie opuszczał Was radosny, wiosenny nastrój.

Jedno postanowienie noworoczne?!

Obraz
W Sylwestra wszystkie media starają się nam przypomnieć najważniejsze wydarzenia odchodzącego roku. Jak w kalejdoskopie przewijają się zdjęcia, słowa, które opisują dobre, złe, fascynujące, przerażające, wszystkie wydarzenia już odchodzące gdzieś w niebyt czasoprzestrzeni. Oczywiście niektóre z tych faktów zapiszą się na kartach historii i będziemy do nich powracać w rocznice,  jednak będą już tylko czasem minionym. Udzielił mi się ten nastrój nostalgicznych wspomnień, ale równocześnie też cichej ekscytacji tym, co przyniesie  kolejny rok. Wielu z nas  podejmuje wysiłek wyznaczenia sobie celów, które chce zrealizować w kolejnym roku. Pojawia się w nas nadzieja i wielki zapał, by zapisać tę czystą kartę nowego roku jak najpełniej i jak najlepiej. Niestety ten zapał i wielki entuzjazm już w okolicach końca lutego mija i porzucamy wiele z naszych postanowień noworocznych. Niektórzy za radą różnych trenerów, psychologów i innych guru przygotowują plan bardziej realnie i r...

Mikołajki

Obraz
Moi Kochani życzę Wam z okazji Mikołajek: Wszystkiego najlepszego, spełnienia marzeń tych dużych i niewielkich. Odrobin „bałaganu” zewnętrznego i moc wewnętrznego spokoju. Dużo zdrowia i jak najmniej życiowych trosk. Wielu słonecznych dni... pełnych radosnej, dziecięcej wiary.

Galeria Forty/Forty

Obraz
Fort Bema darzę ogromnym sentymentem, gdyż przez wiele lat mieszkałam w jego bezpośrednim sąsiedztwie i był moim ulubionym miejscem na niedzielne spacery. To wielki park gdzie jest miejsce na jogging, ćwiczenia, spacer z psem, wycieczkę rowerową czy rodzinny piknik. W pobliżu od ul. Obrońców Tobruku są także: park linowy, plac zabaw i kawiarnia co sprawia, że dzieci na pewno nie będą się tu nudziły. Dodatkową atrakcję stanowi powstała we wnętrzach Fortu galeria sztuki ulicznej. Trochę historii Na tablicy informacyjnej czytamy: Fort Bema jest jednym z fortów XIX w. Twierdzy Warszawa wzniesionej w okresie, w którym Rosja Carska walczyła o uzyskanie dominacji w Europie. Budowę zaczęto na planie twierdzy dwupierścieniowej, której centralnym punktem była Cytadela. Pierwszy etap,  polegający na wzniesieniu zewnętrznego pierścienia 18 fortów rozmieszczonych po obu brzegach Wisły rozpoczęto 1883 roku. Budowę drugiego, wewnętrznego pierścienia fortyfikacji realizowano w l...

Światowy Dzień Zwierząt 04.10

Obraz
Źródło: Street Art Infinity  04 października obchodzone jest międzynarodowe Święto Zwierząt, które zostało ustanowione w 1931 roku na konwencji ekologicznej we Florencji. Dziś też imieniny Franciszka, co nie jest bez znaczenia, gdyż to św. Franciszek z Asyżu jest patronem zwierząt, ekologów i ekologii. Celem święta jest propagowanie właściwego zachowania i traktowania zwierząt przez ludzi. Dla mnie to oczywiście okazja do zaprezentowania nawiązującego tematycznie muralu, w przyświecającym mi od dawna duchu „mural na każdą okazję”. Patrząc na zdjęcie, na usta samo się ciśnie pytanie: Pies czy kot, kto ukochańszy?   

„Każdy człowiek ma prawo do nauki…”

Obraz
Wrześniowa nostalgia W tym roku udzieliła mi się atmosfera tego słodko-gorzkiego czasu, jakim jest koniec wakacji i początek września. Mimo że pogoda dopisuje, to już w świadomości pojawia się, że lato z jego cudownie grzejącym słońcem, radością, beztroską odchodzą, by ustąpić miejsca zimnym porankom, szarugą i jesiennej melancholii. Bombardowana licznymi reklamami przyborów do szkoły, plecaków czy innych niezbędnych gadżetów potrzebnych w drodze po wiedzę, z nostalgią wspomniałam swój piórnik, w którym mieszkał ulepiony z plasteliny Plastuś, mój towarzysz w szkolnych zmaganiach. Zatęskniłam za tym, bądź co bądź bardziej beztroskim okresem życia jakim jest dzieciństwo. Ubrana na galowo obowiązkowo w białą bluzkę i granatową spódniczkę, z wesoło podskakującymi kucykami, które zwieńczały piękne, białe kokardy z przejęciem i wypiekami na twarzy przekraczałam 1 września progi szkoły, by przez kolejne miesiące zgłębiać arkana nauki. Oczywiście jakiś miesiąc później z towarzyszami...