Posty

„Dzieci wesoło wybiegły ze szkoły…”

Obraz
Dziś zapraszam Was do szkoły. W związku z rozpoczynającym się rokiem szkolnym chciałam zaprezentować kilka warszawskich szkół, na ścianach, których znalazły się murale. Czasem są to wyłącznie kolorowe sceny z bajek, czasem sztuka niesie głębsze przesłanie.  Takie odkrycia zawsze mnie niezmiernie cieszą. Uważam za genialne, to by dzieci mogły obcować na co dzień z przejawami sztuki. W końcu: „Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”. Zespół Szkół nr 69  ul. Drewniana 8 , Powiśle. Kolorowy mural autorstwa Tomasza Jakuba Sysło . Mural jest widoczny od strony szkolnego boiska. Schematycznie zarysowane postaci i zwierzęta, a także temat przedstawienia i kolorystyka przywodzą na myśl pierwsze dziecięce rysunki. Szkoła Podstawowa nr 97 im. Leona Kruczkowskiego ul. Spiska 1, Ochota.   Przedszkole nr 17 „Kółko Graniaste” ul. gen. Jana Dąbrowskiego 10, Śródmieście. Zespołu Szkół Specjalnych Nr 101 Karolkowa 56, Wola. Mural zaprojektowała i samodzielnie wykonała mł...

„Pamiętamy”

Obraz
Co roku 1 sierpnia o godzinie 17 czas się zatrzymuje, wyją syreny, ludzie stają w milczeniu i zadumie. Tak upamiętniane są rocznice Powstania Warszawskiego, które wybuchło w 1944 roku przeciwko okupującym Warszawę wojskom niemieckim. Przez cały rok możemy oglądać miejsca, w których oddano hołd i pamięć bohaterom Powstania Warszawskiego 1944. Na warszawskich ulicach i placach stoi kilkadziesiąt pomników, na murach domów usytuowanych jest kilkaset tablic poświęconych temu wydarzeniu. Tablice znajdują się również w wielu warszawskich kościołach, w kilku z nich zainstalowano piękne witraże poświęcone tematyce powstańczej.          Dodatkową formą upamiętnienia są murale. Powstają w różnych dzielnicach Warszawy. Część z nich została stworzona przez zawodowych artystów, część powstała spontanicznie, namalowana przez amatorów, ocierając się czasami o granicę kiczu. Tego, czego z pewnością nie brakuje tym pracą niezależnie od ich jakości a...

Graj w zielone

Obraz
Wiosna to wspaniały czas, gdy w sklepach i na straganach pojawia się mnóstwo aromatycznych ziół i soczystych nowalijek. Nie wiele wysiłku potrzeba, by stworzyć pyszne, niskokaloryczne pełne witamin i wartości odżywczych dania. Może dzięki temu, że w lutym wprowadziłam protokół autoimmunologiczny (dieta AIP), a dolegliwości mojego układu pokarmowego znacząco się zmniejszyły i już nie chodzę zgięta w pół i nie wyję po nocach do księżyca, próbując sobie pazurami wydrapać wątrobę, tak cieszę się, idąc na bazarek po wszelakie wiosenne płody ziemi. Zarówno ze względu na protokół AIP, jak i problemy z salicylanami wciąż prawie nie używam przypraw, co ogranicza trochę paletę smaku niektórych potraw, ale przyzwyczaiłam się do „czystych” smaków. Botwina Pierwszym hitem tegorocznej wiosny w mojej kuchni stała się botwina , czyli młode liście i korzenie buraka ćwikłowego. Była wykorzystywana jako warzywo już w IV w. p.n.e. Botwina zawiera sporo witaminy A oraz K. Oprócz tego moż...